W obecnym czasie wiele osób odczuwa duże zmęczenie, często pozornie bez powodu. Nie jest to zwyczajne zmęczenie, które łatwo było znieczulić kawą i działać dalej…To skumulowane zmęczenie naszej całej egzystencji, które teraz domaga się zaopiekowania.

W obecnym czasie wiele osób odczuwa duże zmęczenie, często nie wynikające z żadnych racjonalnych powodów. Nie jest to ‘zwyczajne’ zmęczenie, do jakiego przywykliśmy, które łatwo było znieczulić kawą i działać dalej. Energia nowej świadomości przyspiesza procesy wewnętrznego oczyszczania, wydobywając z nas głębokie, do tej pory zepchnięte warstwy. Jedną z nich jest zmęczenie i towarzysząca mu potrzeba odpoczynku. Jego intensywność bierze się z tego, że to skumulowane zmęczenie naszej całej egzystencji, które teraz domaga się zaopiekowania.

W starym paradygmacie zmęczenie było postrzegane jako złe, jako wróg produktywności i efektywności. Najwyższą niepisaną wartością starego systemu było ‘szybciej’, ‘więcej’ i ‘lepiej’ i przy takim podejściu nie było miejsca na ‘roztkliwianie się nad sobą’, jak postrzegano ‘odpoczynek’. Niestety, osoby, które obrały tę drogę często ignorowały ważne sygnały ciała lub serca, zakodowane w naszym zmęczeniu, które stają się jasne gdy dajemy sobie na nie przestrzeń, gdy odpoczywamy. Takie osoby spychając te istotne znaki wykształciły różnego rodzaju dolegliwości zdrowotne, które uczą je w mniej łagodny sposób granic: kiedy się zatrzymać, kiedy się położyć, a kiedy zupełnie coś odpuścić.

Na kilku ostatnich warsztatach, które miałam przyjemność prowadzić, większość osób mówiła o  potrzebie nauczenia się szacunku do swego zmęczenia. Gdy spowalniamy lub wciskamy pauzę, gdy idziemy na potrzebny spacer lub dajemy sobie kąpiel, mamy możliwość odkodować mądrość, która do nas przychodzi i zrozumieć co jest gotowe na uzdrowienie w naszym sercu.

Myślę, że odpoczywanie jest wielkim przejawem miłości do siebie, a zmęczenie jest ważnym sygnałem, że właśnie czas na tak bardzo potrzebny odpoczynek. Czasem wystarczy 10 minut, czasem parę godzin, a czasem jest pora na dłuższe wakacje. 

Zapytaj siebie czy jesteś gotowy z szacunkiem podejść do Twego zmęczenia?

Jakiego odpoczynku potrzebujesz?

Wiele osób, z którymi mam przyjemność pracować potrzebuje teraz tego, czego sobie nie dawało wcześniej. Ci, którzy ciągle pędzili, zatrzymują się i wciskają pauzę. To jest przeważająca grupa. Ci, którzy nie dawali sobie czasu na rozwijanie siebie, wreszcie eksplorują nowe zainteresowania i pasje, nierzadko zmieniając swoją ścieżkę zawodową, tworząc nowe, ciekawe projekty. Ci, którzy ciągle siedzieli, zaczynają tańczyć lub ćwiczyć. Ci, którzy się chowali w strefie komfortu, zaczynają z niej wychodzić. Ci, którzy podchodzili do życia bardzo poważnie, zaczynają odnajdywać radość i zabawę.

Czego Ty dziś potrzebujesz? Jakie zmęczone części Ciebie potrzebują odpocząć i w jaki sposób? 

Czy dasz sobie na to pozwolenie? 🙂

Często przy tym temacie przypominają mi się biblijne słowa: jest czas siewu i czas plonu…mam wrażenie, że jako ludzkość, zatraciliśmy zrozumienie tego podstawowego konceptu. Aby działać, trzeba odpoczywać. W naszym życiu musi być miejsce na yin i na yang, na nic-nie-robienie i na prężne tworzenie. Ponownie, to dwie strony tej samej monety i jeśli ograniczamy się tylko do jednej, oczekując od siebie ciągłej efektywności, to ograniczamy się w naszym doświadczeniu, osiągając pewną nienaturalność i przerysowanie energetyczne, a finalnie wypalając się i gubiąc pasję.

W Nowym Czasie daj sobie…odpoczynek…sen…dobre pożywienie…czas…czas z bliskimi…i, co najważniejsze, czas z Samym Sobą. Wdech wydech. Działanie i odpoczynek. I to każdego dnia, a nie od Święta:-)

Myślę, że odpoczywanie jest wielkim przejawem miłości do siebie, a zmęczenie jest ważnym sygnałem, że właśnie czas na tak bardzo potrzebny odpoczynek.